Kategoria ogólna > Warsztat - mechanika

Wskaźnik paliwa Def 110 300Tdi

(1/1)

rusty_team:
Odzyskane z "tamtego"

Ponieważ nie da się rozwinąć wątku grzegorzha, to go zacytuję i uzupełnię.
http://lr.pl/smf/index.php?topic=3476.0
Badanie wskaźnika paliwa - Defender 300 tdi

Ponieważ padł mi ostatnio wskaźnik paliwa, nauczyłem się, że:
Czujnik w baku ma pływak, ruszający wajchą, która powoduje zmianę oporu na wyjściach z niego.
Wskaźnik mierzy różnicę w napięciach pomiędzy instalacją a napięciem podawanym przez czujnik.

Opór mierzymy przy wyłączonej stacyjce:
FULL - 19 OHMS
3/4 - 38 OHMS
1/2 - 67 OHMS
1/4 - 116 OHMS
Reserve - OHMS
Empty - 270 OHMS

Jeśli włączymy stacyjkę pojawia się napięcie na wyjściach przy liczniku.

Można badać przy liczniku - jeśli tu działa, to wskaźnik na desce.
Można badać przy baku - jeśli nie działa przy liczniku, a tu działa, to przewody po drodze.
Jeśli nie działa przy baku, to czujnik.

Najlepiej jest zmierzyć najpierw na złączu czujnika przy baku rozłączając kostkę. Mamy wtedy pewność działania/niedziałania czujnika. Pomiar przy wskaźniku po wyjęciu zegarów pomoże zweryfikować wartości, czy coś po drodze nie błądzi. Wiązka idąca w defie do tyłu w prawej podłużnicy ramy i później przy tylnej poprzeczce nie ma łatwego życia, przeciera się wewnątrz, ramy.
Czujnik może być więc walnięty lub zmęczony życiem, ale bardzo prawdopodobne jest gubienie prądu lub zwieranie do masy po drodze (wtedy dowcipniś może pokazywać cały czas FULL  ) Niestety może to się dziać czasami tylko po zamoczeniu, błocku, przy wstrząsach itd.
Dojście do czujnika jest kiepskie. Najlepiej zdjąć koło. Grzebiąc w tej okolicy aż prosi się o wyczyszczenie odstojnika, lub chociaż spuszczenie syfu, jeśli jeszcze plastikowy korek jest w całości i da się odkręcić. Ja rozebrałem, prawdopodobnie pierwszy raz w 15-o letnim życiu defektora i miłe zaskoczenie. W środku właściwie pusto.

https://lh6.googleusercontent.com/-0mPMYg0Ua7w/UA1URQnLR4I/AAAAAAAAAnw/-UJeG_dU6BI/s640/IMAG0966.jpg

Warto wywalić też przewód paliwowy pomiędzy wskażnikiem a odstojnikiem zrobiony z paskudnie twardego, sztywnego plastiku i dać gumowy z opaskami. Znacznie ułatwia to manewry z odstojnikiem i wskaźnikiem. Można też obciąć trochę przewód paliwowy idący do silnika wymieniając fragment na elastyczny, gumowy.
Czujnik wyjmuje się dość łatwo, obracając zabezpieczający blaszany pierścień. Jak napisał grzegorzh wart dać nowy i nową pod nim uszczelkę. Po wyjęciu czujnika oglądamy stan wąsów przesuwających się po ścieżce oporowej, samą ścieżkę czy nie wytarta, swobodę i płynność ruchu ramienia pływaka. Druciane ramię w skrajnych pozycjach powinno się opierać o ograniczniki czujnika. Po wyjęciu można też swobodnie pomierzyć wskazania.
U mnie fachowcy przy wkładaniu czujnika wygięli delikatne wąsy czujnika tak, że w położeniu FULL jeden opierał się na biegnącej obok ścieżce. Na fotce już po prostowaniu. Do tego przy wkładaniu czujnika do baku haczy się o króciec przelewu. Można o niego zahaczyć ramieniem pływaka wyginając je lub rurką smoka obracając ją tak, że na niej się będzie wieszał pływak. Z moim też fachowcom udało się tak zrobić. Można też powiesić ramię pływaka na króćcu zakleszczając je. Delikatność przy tych manewrach to podstawa, trzeba znaleźć właściwą pozycję i przy wyjmowaniu i wkładaniu.

Widok czujnika z boku, pływak po prawej opadnięty, w położeniu EMPTY.


Nieszczęsne wąsy, juz wyprostowane.





Widok czujnika z góry. Pływak z ramieniem i rurka smoka są blisko siebie i niewiele trzeba, by haczyły. Warto sprawdzić, czy rurka się nie obraca, żeby nie zablokowała np. przy wkładaniu pływaka. Na wszelki wypadek wkleiłem ją Meta-Sealem, bo była lużna.
Koszt wymiany czujnika nie jest wysoki (choć nie pamiętam ile), więc starego nie warto reanimować, jak już się człowiek wypaskudzi. Operacja zaś tak prosta, że nie widzę powodu żeby jechać z tym do warsztatu.

Jacek_110

? Odpowiedz #1 : Lipiec 23, 2012, 17:34:32 ?

Ładne, pożyteczne 

gatto

? Odpowiedz #2 : Lipiec 23, 2012, 17:45:47 ?

tak merytorycznie , nawet bez jednego kasztana , a fuj . To nie LK 

rusty_team

? Odpowiedz #3 : Lipiec 24, 2012, 10:07:28 ?

Zmierzyłem jeszcze mój czujnik paliwa i przy Empty pokazuje max 320 Ohm. Dla FULL jest 0 Ohm. Grzegorzh podaje inne wartości, pewnie katalogowe. Stąd też może wynikać różnica przy wskazaniach, jeśli wskaźnik jest przeznaczony do pracy z czujnikiem o trochę innych parametrach.

TomekL

? Odpowiedz #4 : Lipiec 24, 2012, 10:17:02 ?

No i trzeba jeszcze zabezpieczyć  przed atakiem brzozy...Waku, prawda?

grzegorzh

? Odpowiedz #5 : Lipiec 24, 2012, 11:21:58 ?

Cytat: rusty_team  Lipiec 24, 2012, 10:07:28

Zmierzyłem jeszcze mój czujnik paliwa i przy Empty pokazuje max 320 Ohm. Dla FULL jest 0 Ohm. Grzegorzh podaje inne wartości, pewnie katalogowe. Stąd też może wynikać różnica przy wskazaniach, jeśli wskaźnik jest przeznaczony do pracy z czujnikiem o trochę innych parametrach.

Proste - Land Rover. Mityczna jakość i powtarzalność.
320 jest więcej od 270, zatem wskazówka na pewno zjedzie do zera.
0 jest mniej niż 19, zatem wskazówka na pewno pokaże full
Jest jeden typ wskaźnika i jeden typ czujnika do 300-ki

Winu

Cytat: grzegorzh  Lipiec 24, 2012, 11:21:58

Proste - Land Rover. Mityczna jakość i powtarzalność.


Ktoś mi opowiadał o myku z klatkami do Disco albo do Defa (nie pamiętam) - że zrobiona na wzór na jednym egzemplarzu nie pasuje do drugiego - teoretycznie takiego samego

rusty_team

? Odpowiedz #7 : Lipiec 24, 2012, 11:36:02 ?

Ta odrobina niepewności jest w LRach niepowtarzalna  Po wymianie czujnika w D2 pokazuje mi rezerwę przy 20L paliwa. Z dwojga złego lepiej, że w te strone, co nie ?

grzegorzh

? Odpowiedz #8 : Lipiec 24, 2012, 12:44:53 ?

Sugeruję zamknąć wątek, bo liczba postów niezwiązanych ze wskaźnikiem za chwilę spowoduje, że nie będzie dało się znaleźć tej informacji

rusty_team

? Odpowiedz #9 : Lipiec 24, 2012, 12:56:52 ?

Cytat: grzegorzh  Lipiec 24, 2012, 12:44:53

Sugeruję zamknąć wątek, bo liczba postów niezwiązanych ze wskaźnikiem za chwilę spowoduje, że nie będzie dało się znaleźć tej informacji

No fajnie. A jak chciałem dopisać do Twojego, żeby nie mnożyć, to doopa. Ale mówisz-masz. Jak coś konstruktywnego się znajdzie to dopiszę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

Idź do wersji pełnej