Autor Wątek: Freelander dobry na wszystko....  (Przeczytany 6453 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Trebor

  • Placek
  • *
  • Wiadomości: 64
  • Mój LR: F 1.8 2001 P38 4.6 2000 R111 1997
  • Skąd: Radom
Odp: Freelander dobry na wszystko....
« Odpowiedź #30 dnia: 14 Luty 2018, 17:26:36 »
bierz bierz !! ... Piotras skończy Suzuke to CI jakiegoś ogarnie :P albo wbijaj na FB do grupy FR  ***
Fuck. Same problemy. Nikt nie chce napisać ze jest super. Wszystko działa :)

Bez sensu te internety ;)

Coś Ty, fajny jest. Mam 2001 rok, w dodatku w benie 1.8 i bez gazu. Kupiłem w 2005 jak miał 40tyś km. Teraz ma 220tysi i nic nadzwyczajnego sie nie dzieje. W dodatku to anglik - przekładka, tyle, że na ori gratach.
Auto do codziennego użytku, bez garażu, pod ręką, jak suszarka w łazience.
Oleje wymieniane (Millers), nawet płyn hamulcowy co 2-3 lata.
Ale dzis jest 2018 i coraz trudniej znaleść poprawnego technicznie.

Offline benola

  • Kasztaniarz
  • *****
  • Wiadomości: 5821
  • Mój LR: RR P38 4,6 HSE - był,Freelander I też był wcześniej,obecnie Forester2,0D boxer
  • Skąd: Krynica Zdrój
Odp: Freelander dobry na wszystko....
« Odpowiedź #31 dnia: 14 Luty 2018, 17:30:14 »
Też miałem takiego i dwa lata bez większych wrażeń. W śniegu i po lodzie nawet dawał radę. Czyli się sprawdził. :)

Offline Muminek25

  • Ciśnieniowiec
  • ****
  • Wiadomości: 726
  • Mój LR: Range Rover L322 4.4 V8 M62TUB44, Mini ONE R50
  • Skąd: pomiędzy Warszawą a Brześciem
Odp: Freelander dobry na wszystko....
« Odpowiedź #32 dnia: 14 Luty 2018, 18:05:11 »
do jazdy po mieście ok
do jakiegokolwiek terenu - nie ok

Mojej żonie też się podobał, ale wycieczki poza twarde go zabiły  :)21

To główna przyczyna czterokrotnej wymiany sprzęgła   :facepalm:

Offline mroczny

  • Kasztaniarz
  • *****
  • Wiadomości: 16103
Odp: Freelander dobry na wszystko....
« Odpowiedź #33 dnia: 14 Luty 2018, 18:23:36 »
ja bym kupił... jak się podoba to w zasadzie nie trzeba więcej

kup przytomny, unikaj przekładek i kiepskich serwisów (że sobie pozwolę zażartować) i tyle.. najwyżej się odkocha i sprzedasz

Offline tyciBratek

  • Admin
  • Lokal matador
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Mój LR: D1 300tdi i i FL1 1.8 :)
  • Skąd: Kozienice
Odp: Freelander dobry na wszystko....
« Odpowiedź #34 dnia: 14 Luty 2018, 18:44:03 »
.. moja żonka jeździ od dwóch lat do roboty 50 km w jedną stronę- 2003 po lifcie - 1.8 w gazie, 220 tysi przejechane.
 Działa, skręca, hamuje - z poważniejszych to półoś się zesrała jakiś rok czy półtora temu - Samael wsadził rokującą używke i działa.
Do domu wraca (póki co) w garaż podziemny pod kinem się mieści :) same zalety - brać.

Offline tomquat

  • Kasztaniarz
  • *****
  • Wiadomości: 38372
Odp: Freelander dobry na wszystko....
« Odpowiedź #35 dnia: 14 Luty 2018, 20:14:04 »
ja bym kupił... jak się podoba to w zasadzie nie trzeba więcej

kup przytomny, unikaj przekładek i kiepskich serwisów (że sobie pozwolę zażartować) i tyle.. najwyżej się odkocha i sprzedasz
No też tak powiedziałem. Ferenc MPK rozwija jakby co ;)

Offline tomquat

  • Kasztaniarz
  • *****
  • Wiadomości: 38372
Odp: Freelander dobry na wszystko....
« Odpowiedź #36 dnia: 14 Luty 2018, 20:15:20 »
No to bena czy traktor?


Ja tam fanem lpg jestem ;)

Offline Kwantowy

  • Kasztaniarz
  • *****
  • Wiadomości: 9551
  • Mój LR: zieleń w beżu
  • Skąd: Nysa
Odp: Freelander dobry na wszystko....
« Odpowiedź #37 dnia: 14 Luty 2018, 20:18:29 »
Frelek jest zajebisty.
Całą tą niedefiniowalną landroverową zajebistością.
Miałem 5 lat, robił na co dzień i w terenie i jako wyprawówka.
Tęsknię za tym autem.

Ale ten po facelifcie mi się nie podoba.
Istotne zmiany w mechanice były w chyba 2001r.

Koniecznie td4.

Offline mroczny

  • Kasztaniarz
  • *****
  • Wiadomości: 16103
Odp: Freelander dobry na wszystko....
« Odpowiedź #38 dnia: 14 Luty 2018, 20:19:53 »
No to bena czy traktor?


Ja tam fanem lpg jestem ;)

na dojazdy do roboty na krótkim dystansie to raczej benzyna..

Offline czesław

  • Kasztaniarz
  • *****
  • Wiadomości: 73324
Odp: Freelander dobry na wszystko....
« Odpowiedź #39 dnia: 14 Luty 2018, 20:25:25 »
Frelek jest zajebisty.
Całą tą niedefiniowalną landroverową zajebistością.


Ale ten po facelifcie mi się nie podoba.
Istotne zmiany w mechanice były w chyba 2001r.

Koniecznie td4.
1.prawda
2.prawda wchuj :)21

poliftowe są smętne. przedlift w beżach był zajebiście przyjemny. potem zrobili wszystko czarne i takie jakieś chińsko-teutońskie. gumowe kuwetki na desce zastąpiono durnym cupholderem, takie tam.
ciornyj smęt jest polift generalnie.
przy td4 nie ma się co upierać. dobry TCiE też robi. prawdziwy diesel z prawdziwymi wtryskami i pompą wtryskową. ja byłem zadowolony.
jasne, zadbane wnętrze do tego szkło w dachu. jest tak przyjemny jak wczesne dyskoteki sunseekery. najlepsze cechy dizajnu dzielą ze sobą.
zielony z beżem :)21
w żadnym wypadku nie przekładany!
jak td4 to automat.
"good things come to those who HATE"

Offline tomquat

  • Kasztaniarz
  • *****
  • Wiadomości: 38372
Odp: Freelander dobry na wszystko....
« Odpowiedź #40 dnia: 14 Luty 2018, 20:33:50 »
Kurde jakie kompendium ;)


A ja jeszcze na walentynki plusy zyskuję ;)

Offline tomquat

  • Kasztaniarz
  • *****
  • Wiadomości: 38372
Odp: Freelander dobry na wszystko....
« Odpowiedź #41 dnia: 14 Luty 2018, 20:35:45 »
Zielony z beżem to podstawa :)



Magda mówi że te czarne nie są złe.


A te 1,8? Jakoś zawsze mnie odrzucało, ale to nie są te rajdowo-brytyjskie wynalazki co w inne auta wsadzali?

Offline piotras

  • Kasztaniarz
  • *****
  • Wiadomości: 12308
  • Mój LR: P38/ L314 /P38
  • Skąd: kalisz
Odp: Freelander dobry na wszystko....
« Odpowiedź #42 dnia: 14 Luty 2018, 20:37:29 »
V6 
Dźwięk ma
Jedzie
Troche duźo pali, ale co tam
https://www.youtube.com/watch?v=BxCAwNrlwos
« Ostatnia zmiana: 14 Luty 2018, 20:39:02 wysłana przez piotras »

Offline czesław

  • Kasztaniarz
  • *****
  • Wiadomości: 73324
Odp: Freelander dobry na wszystko....
« Odpowiedź #43 dnia: 14 Luty 2018, 20:39:03 »
diesel 2.0
po wypierdoleniu tego gównianego napędu auto stało się totalnie bezawaryjne i mieściło się w sześciu litrach diesla na setkę.
jedynie łączniki stabilizatora trza było zmieniać wiadrami. jak krzyżaki na półosiach w aro  :facepalm:

1.8 nie poważam.
rozczarowuje.
większość jest zgrzebana i kwestią czasu będzie konieczność zmiany silnika na taki w którym tuleje cylindrowe nie są poklawiszowane jak płytówka na poligon w czańcu  :)21
"good things come to those who HATE"

Offline Kwantowy

  • Kasztaniarz
  • *****
  • Wiadomości: 9551
  • Mój LR: zieleń w beżu
  • Skąd: Nysa
Odp: Freelander dobry na wszystko....
« Odpowiedź #44 dnia: 14 Luty 2018, 20:50:49 »
Ja do TCiE nic nie mam, ale w tych rocznikach było gorsze przeniesienie napędu, hamulce i coś tam jeszcze.