Land Rover Forum > Freelander II

Mokro

<< < (2/19) > >>

macio:
No co ty? Taki uczciwy sprzedawca ***

kapec:
Odetkalem od środka.



Kolejny problem się ujawnia. Dostaje telepawki przy 2500 obrotów, 3 i ponad znika. Jakby od kół, jakby poduszka jakaś od napędu umierała. Tydzień przed wyjazdem szarpaki, wymiana gum, wszystko gra. Przegub? Skrzynia? Albańskim mechanik może poradzi.

kosciej:
 :facepalm:

Nigdy nie miałem problemu z klima. Never

Telepawke miałem kiedys. Bylo podejrzenie skrzyni. Została wymyta płyta zaworów. Ale to było dobre15-200000 km temu. Wtedy też była wymiana oleum.

Ale tamto lekkie drganie takie wyczuwalne na kierownicy pojawiało się około poniżej 2000. Chyba w okolicy wstawania turbiny. I znikalo praktycznie od razu. Kole 2200. Więc nie wygląda na to. No iwtedy facet powiedział, że było brudne ale bez przesady. Problem ustąpił sam praktycznie.

Pisz, bom ciekawy...

kapec:
Kolejne 450km, kolejne obserwacje telepawek.
Przy lekkim przyspieszaniu ok 1800 i potem 2500 obrorotow. Trzesie. Przy pelnej kurwie idzie jak zly powyzej 3tys. Czasem jakos tak twardo zmienia bieg. A i od poczatku w zasadzie mial tak, ze jak jedzie i dodaje gazu, to lekko podskakuja obroty i potem spadaja do poprzednich. W manualu to bym powiedzial, ze sie sprzeglo lekko slizga. Czasem jezdzilem automatem osobowka, na codzien duzym. Nie zauwazylem takiego czegos. A to moj osobisty pierwszy automat.
No to poprosze o kaganek oswiaty. Co jeblo? I kluczowe pytanie. Jutro chce wbijac do parku Theth w albanii. I nie wiem. Jechac, nie jechac? Czy moze sie cos tak zjebac, ze mnie unieruchomi na amen?
W drodze powrotnej chyba bym na kolejowa zajechal w tychach, ale nie wien czy takiego klienta z marszu szef nie pogoni. Zadzwonie zapytam jak bede wiedzial kiedy dojade.

kosciej:
No takiego motywu z podskakiwaniem obrotów to w życiu nie miałem. Zmieniał biegi bez żadnego szemrania i płynnie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej