Land Rover Forum > Discovery

Kapryśny kierunkowskaz xD

(1/3) > >>

Samael:
Może ktoś będzie miał jakiś pomysł...
Ostatnio lokalnie ruszam dyskotekę trochę, i odkryłem dziwną przypadłość  :o
Po przejechaniu dłuższego odcinka, tak że wszystko się już nagrzeje, wysuszy w środku itp, następuje ciekawa akcja, wrzucam kierunek w lewo, mrygnie raz, i zostaje zaświecony  :)26 Kontrolka na desce się świeci, kierunki wszystkie lewe się świecą, ale tylko jak są włączone mijania lub postojówki. Wyłączę światła, kierunki gasną, włączę, zapalają się. Przejadę z 10km i kierunek sam gaśnie...
Po wyłączeniu świateł kierunki oba działają normalnie całkowicie, zanim się zaświeci na stałe działają normalnie. Jak sam zgaśnie to działają normalnie. Jak się zaświeci to lewy na stałe a prawy działa normalnie... WTF ?
Wymieniłem włącznik świateł, wymieniłem skrzynkę bezpieczników pod kierą z przerywaczem i modułem komfortu i dalej to samo  :foch
Pomysły jakieś? Bo czasu na własny samochód standardowo brak....  :facepalm:

czesław:
brak masy.

gdzieś...

lr_olek:
wszystkiemu winne jest gniazdko haka

Samael:
punkt 1 do sprawdzenia. masy...
Haka i gniazda nie ma.

czesław:
ale mogło być. i strychnina została na wpięciu/wycięciu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej